Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrapbooking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrapbooking. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 marca 2018

Słodkie różyczki / Sweet roses

Nie jest łatwo zacząć post po niemal rocznej przerwie. Tym bardziej, że nastąpiła ona nagle i bez ostrzeżenia. Mam za sobą bardzo intensywny czas, który – choć pełen miłych i pozytywnych sytuacji (w tym kilku spełnionych marzeń ;)) – wymusił na mnie ograniczenie mojego hobby. Z przyjemnością jednak zawiadamiam, że wracam, i mam nadzieję, że drugiej tak długiej i nieoczekiwanej przerwy nie będzie.

It's not easy to start a post after almost a year-long break. Especially a sudden one, without any prior warning. I had a very intensive time (though it was full of positive and enjoyable situations as well and even included some fulfilled dreams ;)) which made me restrict my hobby. However, I'm pleased to announce my comeback and I hope that there will be no other such long and unexpected break.

Dzisiaj chciałabym zaprezentować mój pierwszy czekoladownik. Robiłam go od zera i jestem z niego niezwykle dumna, choć kilka rzeczy bym poprawiła. Ale ćwiczenie czyni mistrza, poza tym jestem zdania, że jeśli chodzi o czekoladę, to najbardziej liczy się wnętrze. ;)

Today, I'd like to present my first chocolate holder. I made it from scratch and I'm very proud of it, although I see that some things could have been done better. But practice makes perfect and my opinion is that – when it comes about chocolate – it's inside what counts. ;)


Ponieważ czekoladownik (z zawartością) wchodził w skład prezentu urodzinowego, zrobiłam do niego kartkę z życzeniami. Za bazę posłużyła mi kartka z kolekcji włoskiej papeterii (kiedyś regularnie pisywałam tradycyjne listy, z tego okresu została mi szuflada pełna różnej maści bloków listowych i kopert). Pamiętam zdziwienie, jakie wywołał u mnie ten zestaw, gdy po otwarciu pudełka odkryłam, że jedyną ozdobą kartek jest ząbkowany brzeg i delikatne tłoczenie – idealne tło dla prostej, eleganckiej kompozycji, nawiązującej do stylu shabby chic. :)

Since the chocolate holder was a part of a birthday present, I made a greeting card to it. I used as a base a card from a set of Italian stationery (I used to write traditional letters regularly, now I have a drawer full of various envelopes and letter paper). I remember my astonishment when I opened the box and discovered that the cards were decorated only with notches on their edges and slight embossing – a perfect background for a simple, elegant composition, in the manner of shabby chic. :)


W pracach wykorzystałam następujące produkty / I used the following products in my works: 
- kartka z kolekcji "Classica Italiana" firmy Rossi1931
- papier z kolekcji "Vintage" firmy Rosie's Studio
- stempel firmy Stamperia.



Kartkę zgłaszam do następujących wyzwań / The card is my contribution for the following challenges:


http://123scrapujty.blogspot.com/2018/02/wyzwanie110-stare-koronki.html


123scrapujTy – Stare koronki

http://www.craft-o-clock-blog.pl/?p=2178
 

Craft O'Clock – Być kobietą
  

poniedziałek, 6 marca 2017

W tonacji E / In E

"E" jak... Ephesite - minerał w żywym odcieniu czerwieni.
"E" jak... I Koncert fortepianowy e-moll F. Chopina.
"E" jak... enigmatyczny post na blogu. ;)

"E" is for... Ephesite - a vividly red mineral.
"E" is for... F. Chopin's Piano Concerto No. 1 in E minor.
"E" is for... an enigmatic post on the blog. ;)

 

Kartka-fortepian na urodziny pewnej Pianistki. ;) Zgłoszona na wyzwanie Kartkowego ABC.
A grand piano-shaped card for a Pianist's birthday. ;) My contribution to Kartkowe ABC challenge.

https://kartkoweabc.blogspot.com/2017/02/e-jak-ephesite.html
PS. Papierowe kwiatki, które widzicie na zdjęciu, pochodzą z zestawów firmy Namaste.
PS. Paper flowers shown in the photo come from Namaste's sets.

sobota, 24 grudnia 2016

Wesołych Świąt! / Merry Christmas!

Na początek, przepraszam za brak znaku życia ode mnie przez prawie dwa miesiące. W ostatnim poście pisałam o masie obowiązków i jesiennej pogodzie. Cóż, ta ostatnia dopadła mnie wreszcie na dobre. Pierwszą połowę listopada spędziłam na L-4, a gdy już w końcu wróciłam "do świata żywych", okazało się, że obowiązki nie zniknęły, tylko w jakiś magiczny sposób zrobiło się ich WIĘCEJ. W tej sytuacji, niestety, rękodzieło i blog zeszły na dalszy plan.
 
First of all, I would like to apologize for my having given no sign of life for almost two months. I've written recently about a pile of duties and autumn weather. The latter one finally got me. I had spent the first half of November on sick leave and when I came back "to life", it came out that my duties didn't disappear. There were even MORE of them. So I had to push my handicraft and the blog into the background.

Tak, czy inaczej, udało mi się znaleźć chwilę, żeby stworzyć kartkę na wyzwanie Art-Piaskownicy. Bardzo chciałam wziąć w nim udział, bo to moja ulubiona paleta kolorów. :) Projekt kartki narodził mi się w głowie od razu, jednak czas na realizację miałam dopiero wczoraj wieczorem, gdy już wszystko posprzątałam. A potem powyciągałam wszystkie przydasie i chwilę później po porządku nie było śladu. ;)

Nevertheless, I found a moment to make a card for Art-Piaskownica challenge. I did wanted to take part in it, since the set of colours is my favourite one. I had the project immediately in my head, but I had to wait with the implementation till yesterday evening after I had tidied up everything. And then I took out all craft supplies and the mess appeared again. ;)
 
 


Pracę zgłaszam do wyzwania i obiecuję odezwać się jeszcze przed Nowym Rokiem. Radosnych i kreatywnych Świąt Bożego Narodzenia!

I submit my work for the challenge and promise to write something more before the New Year. Have a merry and creative Christmas!
 

http://art-piaskownica.blogspot.com/2016/11/kolory-listopada-edycja-sponsorowana.html