Od pewnego czasu nie pisałam, ale nie oznacza to, że nie śledziłam wieści z rękodzielniczego świata. ;) Nowe wyzwanie na blogu Szuflady zmotywowało mnie w końcu, by przejrzeć moje blogowe archiwum, zbiór prac nieukończonych, a nawet tajne pudełko ze skarbami dzieciństwa. ;) Koniec końców, zdecydowałam się jeszcze raz pokazać jeden z moich pierwszych koralikowych projektów.
I haven't written for some time but it doesn't mean I haven't followed news from the world of handicraft. ;) A new challenge on Szuflada blog has finally motivated me to look through my blog archive, the collection of unfinished works and even my secret box with childhood treasures. ;) Finally, I decided to show you once again one of my first beading projects.
Aniołek, którego robiłam praktycznie "na wyczucie", a wyszedł dokładnie tak, jak go sobie wymarzyłam. Do wyzwania zgłaszam jego pierwszy egzemplarz, jednak w ciągu tych kilku lat nie omieszkałam powtórzyć sukcesu i na pewno nie jest to moje ostatnie słowo. ;)
I wove this little angel following only my intuition but the result was just like I envisioned it. The first one I've ever made is my contribution to the challenge, however I felt tempted to repeat that success during the past few years and I still haven't said the last word yet. ;)
Nie ukrywam, że jestem bardzo dumna z tej pracy. Kiedyś nawet złożyłam obietnicę udostępnienia schematu. A że obietnic trzeba dotrzymywać, proszę bardzo. :) Już wkrótce rozpocznie się czas przedświątecznych przygotowań rękodzielniczych, jeżeli ktoś z Was zechce wykonać sobie taką ozdobę, będzie mi bardzo miło. :)
I don't want to deny that I'm very proud of this work. I even promised once to share a pattern with you. And since the promise shall be kept, here you are. :) A time of Christmas handmade preparations is coming, so if you would like to weave such a decoration, I will be very pleased. :)
Link do wyzwania Szuflady / A link to Szuflada's challenge.
niedziela, 26 sierpnia 2018
poniedziałek, 12 marca 2018
Słodkie różyczki / Sweet roses
Nie jest łatwo zacząć post po niemal rocznej przerwie. Tym bardziej, że nastąpiła ona nagle i bez ostrzeżenia. Mam za sobą bardzo intensywny czas, który – choć pełen miłych i pozytywnych sytuacji (w tym kilku spełnionych marzeń ;)) – wymusił na mnie ograniczenie mojego hobby. Z przyjemnością jednak zawiadamiam, że wracam, i mam nadzieję, że drugiej tak długiej i nieoczekiwanej przerwy nie będzie.
It's not easy to start a post after almost a year-long break. Especially a sudden one, without any prior warning. I had a very intensive time (though it was full of positive and enjoyable situations as well and even included some fulfilled dreams ;)) which made me restrict my hobby. However, I'm pleased to announce my comeback and I hope that there will be no other such long and unexpected break.
Dzisiaj chciałabym zaprezentować mój pierwszy czekoladownik. Robiłam go od zera i jestem z niego niezwykle dumna, choć kilka rzeczy bym poprawiła. Ale ćwiczenie czyni mistrza, poza tym jestem zdania, że jeśli chodzi o czekoladę, to najbardziej liczy się wnętrze. ;)
Today, I'd like to present my first chocolate holder. I made it from scratch and I'm very proud of it, although I see that some things could have been done better. But practice makes perfect and my opinion is that – when it comes about chocolate – it's inside what counts. ;)
Ponieważ czekoladownik (z zawartością) wchodził w skład prezentu urodzinowego, zrobiłam do niego kartkę z życzeniami. Za bazę posłużyła mi kartka z kolekcji włoskiej papeterii (kiedyś regularnie pisywałam tradycyjne listy, z tego okresu została mi szuflada pełna różnej maści bloków listowych i kopert). Pamiętam zdziwienie, jakie wywołał u mnie ten zestaw, gdy po otwarciu pudełka odkryłam, że jedyną ozdobą kartek jest ząbkowany brzeg i delikatne tłoczenie – idealne tło dla prostej, eleganckiej kompozycji, nawiązującej do stylu shabby chic. :)
Since the chocolate holder was a part of a birthday present, I made a greeting card to it. I used as a base a card from a set of Italian stationery (I used to write traditional letters regularly, now I have a drawer full of various envelopes and letter paper). I remember my astonishment when I opened the box and discovered that the cards were decorated only with notches on their edges and slight embossing – a perfect background for a simple, elegant composition, in the manner of shabby chic. :)
W pracach wykorzystałam następujące produkty / I used the following products in my works:
- kartka z kolekcji "Classica Italiana" firmy Rossi1931
- papier z kolekcji "Vintage" firmy Rosie's Studio
- stempel firmy Stamperia.
Kartkę zgłaszam do następujących wyzwań / The card is my contribution for the following challenges:
123scrapujTy – Stare koronki
Craft O'Clock – Być kobietą
It's not easy to start a post after almost a year-long break. Especially a sudden one, without any prior warning. I had a very intensive time (though it was full of positive and enjoyable situations as well and even included some fulfilled dreams ;)) which made me restrict my hobby. However, I'm pleased to announce my comeback and I hope that there will be no other such long and unexpected break.
Dzisiaj chciałabym zaprezentować mój pierwszy czekoladownik. Robiłam go od zera i jestem z niego niezwykle dumna, choć kilka rzeczy bym poprawiła. Ale ćwiczenie czyni mistrza, poza tym jestem zdania, że jeśli chodzi o czekoladę, to najbardziej liczy się wnętrze. ;)
Today, I'd like to present my first chocolate holder. I made it from scratch and I'm very proud of it, although I see that some things could have been done better. But practice makes perfect and my opinion is that – when it comes about chocolate – it's inside what counts. ;)
Ponieważ czekoladownik (z zawartością) wchodził w skład prezentu urodzinowego, zrobiłam do niego kartkę z życzeniami. Za bazę posłużyła mi kartka z kolekcji włoskiej papeterii (kiedyś regularnie pisywałam tradycyjne listy, z tego okresu została mi szuflada pełna różnej maści bloków listowych i kopert). Pamiętam zdziwienie, jakie wywołał u mnie ten zestaw, gdy po otwarciu pudełka odkryłam, że jedyną ozdobą kartek jest ząbkowany brzeg i delikatne tłoczenie – idealne tło dla prostej, eleganckiej kompozycji, nawiązującej do stylu shabby chic. :)
Since the chocolate holder was a part of a birthday present, I made a greeting card to it. I used as a base a card from a set of Italian stationery (I used to write traditional letters regularly, now I have a drawer full of various envelopes and letter paper). I remember my astonishment when I opened the box and discovered that the cards were decorated only with notches on their edges and slight embossing – a perfect background for a simple, elegant composition, in the manner of shabby chic. :)
W pracach wykorzystałam następujące produkty / I used the following products in my works:
- kartka z kolekcji "Classica Italiana" firmy Rossi1931
- papier z kolekcji "Vintage" firmy Rosie's Studio
- stempel firmy Stamperia.
Kartkę zgłaszam do następujących wyzwań / The card is my contribution for the following challenges:
123scrapujTy – Stare koronki
Craft O'Clock – Być kobietą
poniedziałek, 24 kwietnia 2017
Szydełkowa Wielkanoc / Crocheted Easter
W tym roku zabrałam się za wielkanocne rękodzieło trochę późno, bo dopiero w Triduum. Mam w domu sporo resztek kordonka, zamarzyłam więc sobie malutkie, szydełkowe pisanki. Ale nie mogłam znaleźć w pasmanterii odpowiedniej wielkości formy. Dopiero w Wielki Czwartek, gdy stałam w kolejce do kasy w pewnym popularnym dyskoncie, wpadły mi w oko nieduże, plastikowe jajeczka. Okazało się, że - po drobnych pracach przygotowawczych - na formę do szydełkowania nadają się idealnie. :) Poniżej przedstawiam przebieg prac.
This year I was a bit late with my Easter handicraft since I hadn't started it before the Triduum. I've got a lot of chenille remains at home, so I was thinking of little crocheted Easter eggs. However, I couldn't find the form of appropriate size. I found it on Maundy Thursday. While I was queueing in a popular discount grocery shop, I noticed a set of small plastic eggs. After some preparation, they turned out to be a perfect crocheting form. :) I present a step-by-step instruction below.
1. Na początek, oderwałam od jajek dość niechlujnie przyklejone wstążeczki.
1. First, I got rid of sloppy attached ribbons.
2. Następnie zatkałam starannie otwory po nich klejem na gorąco.
2. Then I carefully covered the holes with hot-melt adhesive.
3. Wzorki usunęłam przy pomocy zmywacza do paznokci.
3. I erased the pattern with nail polish remover.
4. Po opłukaniu i wysuszeniu jajek, mogłam zacząć ozdabianie.
4. After rinsing and drying the eggs, I could start decorating.
Przyznam się, wymyślanie nowych wzorów jest bardzo wciągające. Będę mieć co powiesić na gałązkach wierzby w przyszłym roku. :) Póki co, zgłaszam mały komplecik pięciu pisanek do wyzwania Art-Piaskownicy i dodaję do Szufladowej galerii wielkanocnych inspiracji.
I must admit, figuring out new patterns is a very absorbing task. I will have a lot of decorations to hang on willow tree branches next year. :) Now I submit a small set of 5 Easter eggs to Art-Piaskownica's challenge and Szuflada's gallery of Easter inspirations.
poniedziałek, 17 kwietnia 2017
Chwalę się / I'm boasting
Dzisiaj chciałam się pochwalić dwiema rzeczami.
Today I'd like to boast of two things.
Pierwszą z nich jest wygrana w candy, które z okazji urodzin Art-Piaskownicy urządziła na swoim blogu Zębianka. Niebieski czekoladownik i pudełeczko od razu bardzo mi się spodobały, co więcej, to jest pierwsza moja nagroda w tego typu zabawie. Dlatego tym mocniej ucieszyłam się z wygranej i jeszcze raz chciałabym w tym miejscu bardzo, bardzo podziękować za zorganizowanie candy całemu zespołowi Art-Piaskownicy, a przede wszystkim Zębiance. :)
The first one is my win in a candy announced on Zębianka's blog due to Art-Piaskownica's birthday. I immediately liked blue boxes, moreover, they are my first prize in such a play ever. That's why I'm very, very happy of winning them and I'd like to thank once again the whole Art-Piaskownica's team and especially Zębianka, for having organized the candy. :)
W przesyłce, oprócz czekoladownika, znajdowały się także karteczki z podziękowaniem za zabawę i życzeniami wielkanocnymi, a także drugie, mniejsze pudełeczko z niespodzianką. Okazały się nią być trzy pary kolczyków, co bardzo mnie ucieszyło, gdyż jest to mój ulubiony element biżuterii. Szczególnie przypadły mi do gustu śliwkowe kulki z filcu, bo akurat ten odcień fioletu króluje ostatnio wśród moich upodobań kolorystycznych. Ale będę nosić wszystkie trzy pary, na zmianę. ;)
The package contained a chocolate box, two tags with Easter wishes and expression of gratitude for my participation in a candy and a smaller box with a surprise. They were actually three surprises - three pairs of earrings, which made me really glad since earrings are my favourite part of jewellery. I really like felt balls in a plum colour because this shade of violet is on my personal top list now. But I'll wear all pairs, not at the same time, of course. ;)
Podaję jeszcze link do bloga Zębianki, tutaj.
And here's link to Zębianka's blog: click.
Drugą rzeczą, którą chciałam się pochwalić, jest mój nowy blog. Będę na nim pisać na różne interesujące mnie tematy, poza rękodziełem, bo od tego jest Kolażanka. I dlatego niniejszym ogłaszam, że Kolażanka, która miała być z założenia blogiem wielotematycznym, stała się właśnie blogiem wyłącznie rękodzielniczym, za to dwujęzycznym. Nowy blog będę prowadzić wyłącznie w języku polskim. Zapraszam: link.
The second thing I'd like to boast of, is my new blog. I'm going to write on it on many different topics I'm interested in, except for handicraft since Kolażanka is a place for it. Therefore, I hereby announce that Kolażanka, which was intended to be multi-topic, now is only a handicraft blog, but a bilingual one. The entries on my new blog will be only in Polish. Here's the link: click.
Today I'd like to boast of two things.
Pierwszą z nich jest wygrana w candy, które z okazji urodzin Art-Piaskownicy urządziła na swoim blogu Zębianka. Niebieski czekoladownik i pudełeczko od razu bardzo mi się spodobały, co więcej, to jest pierwsza moja nagroda w tego typu zabawie. Dlatego tym mocniej ucieszyłam się z wygranej i jeszcze raz chciałabym w tym miejscu bardzo, bardzo podziękować za zorganizowanie candy całemu zespołowi Art-Piaskownicy, a przede wszystkim Zębiance. :)
The first one is my win in a candy announced on Zębianka's blog due to Art-Piaskownica's birthday. I immediately liked blue boxes, moreover, they are my first prize in such a play ever. That's why I'm very, very happy of winning them and I'd like to thank once again the whole Art-Piaskownica's team and especially Zębianka, for having organized the candy. :)
W przesyłce, oprócz czekoladownika, znajdowały się także karteczki z podziękowaniem za zabawę i życzeniami wielkanocnymi, a także drugie, mniejsze pudełeczko z niespodzianką. Okazały się nią być trzy pary kolczyków, co bardzo mnie ucieszyło, gdyż jest to mój ulubiony element biżuterii. Szczególnie przypadły mi do gustu śliwkowe kulki z filcu, bo akurat ten odcień fioletu króluje ostatnio wśród moich upodobań kolorystycznych. Ale będę nosić wszystkie trzy pary, na zmianę. ;)
The package contained a chocolate box, two tags with Easter wishes and expression of gratitude for my participation in a candy and a smaller box with a surprise. They were actually three surprises - three pairs of earrings, which made me really glad since earrings are my favourite part of jewellery. I really like felt balls in a plum colour because this shade of violet is on my personal top list now. But I'll wear all pairs, not at the same time, of course. ;)
Podaję jeszcze link do bloga Zębianki, tutaj.
And here's link to Zębianka's blog: click.
Drugą rzeczą, którą chciałam się pochwalić, jest mój nowy blog. Będę na nim pisać na różne interesujące mnie tematy, poza rękodziełem, bo od tego jest Kolażanka. I dlatego niniejszym ogłaszam, że Kolażanka, która miała być z założenia blogiem wielotematycznym, stała się właśnie blogiem wyłącznie rękodzielniczym, za to dwujęzycznym. Nowy blog będę prowadzić wyłącznie w języku polskim. Zapraszam: link.
The second thing I'd like to boast of, is my new blog. I'm going to write on it on many different topics I'm interested in, except for handicraft since Kolażanka is a place for it. Therefore, I hereby announce that Kolażanka, which was intended to be multi-topic, now is only a handicraft blog, but a bilingual one. The entries on my new blog will be only in Polish. Here's the link: click.
wtorek, 21 marca 2017
Urodziny Art-Piaskownicy / Art-Piaskownica's birthday
Z okazji ósmych urodzin, Art-Piaskownica ogłosiła candy, w którym wzięłam udział i ja. Cieszę się, że dzięki zabawie mogłam obejrzeć wiele pięknych prac "Art-Piaskownicowych" projektantek i z rozsypanych słów ułożyć bardzo mądre hasło, które brzmi:
Zwolnij
przestań podążać za tłumem
twórz swoją własną drogę
rób z pasją każdego dnia
to co KOCHASZ
Due to Art-Piaskownica's 8th birthday, there's a candy I took part in. I'm really glad to see thanks to it a lot of beautiful works by Art-Piaskownica's designers and collect all the words of a very wise sentence I'm going to translate now:
Slow down
stop following the crowd
make your own way
every day do with passion
what you LOVE
Art-Piaskownico, dziękuję, że jesteście, bo niewiele jest tak twórczych blogów wyzwaniowych, jak Wasz! Sto lat!
Dear Art-Piaskownica, thank you to be there since there are few such creative challenge blogs! Happy Birthday!
Zwolnij
przestań podążać za tłumem
twórz swoją własną drogę
rób z pasją każdego dnia
to co KOCHASZ
Due to Art-Piaskownica's 8th birthday, there's a candy I took part in. I'm really glad to see thanks to it a lot of beautiful works by Art-Piaskownica's designers and collect all the words of a very wise sentence I'm going to translate now:
Slow down
stop following the crowd
make your own way
every day do with passion
what you LOVE
Art-Piaskownico, dziękuję, że jesteście, bo niewiele jest tak twórczych blogów wyzwaniowych, jak Wasz! Sto lat!
Dear Art-Piaskownica, thank you to be there since there are few such creative challenge blogs! Happy Birthday!
poniedziałek, 6 marca 2017
W tonacji E / In E
"E" jak... Ephesite - minerał w żywym odcieniu czerwieni.
"E" jak... I Koncert fortepianowy e-moll F. Chopina.
"E" jak... enigmatyczny post na blogu. ;)
"E" is for... Ephesite - a vividly red mineral.
"E" is for... F. Chopin's Piano Concerto No. 1 in E minor.
"E" is for... an enigmatic post on the blog. ;)
Kartka-fortepian na urodziny pewnej Pianistki. ;) Zgłoszona na wyzwanie Kartkowego ABC.
A grand piano-shaped card for a Pianist's birthday. ;) My contribution to Kartkowe ABC challenge.
PS. Papierowe kwiatki, które widzicie na zdjęciu, pochodzą z zestawów firmy Namaste.
PS. Paper flowers shown in the photo come from Namaste's sets.
"E" jak... I Koncert fortepianowy e-moll F. Chopina.
"E" jak... enigmatyczny post na blogu. ;)
"E" is for... Ephesite - a vividly red mineral.
"E" is for... F. Chopin's Piano Concerto No. 1 in E minor.
"E" is for... an enigmatic post on the blog. ;)
Kartka-fortepian na urodziny pewnej Pianistki. ;) Zgłoszona na wyzwanie Kartkowego ABC.
A grand piano-shaped card for a Pianist's birthday. ;) My contribution to Kartkowe ABC challenge.
PS. Papierowe kwiatki, które widzicie na zdjęciu, pochodzą z zestawów firmy Namaste.
PS. Paper flowers shown in the photo come from Namaste's sets.
środa, 18 stycznia 2017
Koralikowy aniołek / A Beaded Angel
Święta już minęły, ale u mnie choinka stoi do 2 lutego. Dlatego postanowiłam upleść na nią małego aniołka. To braciszek aniołka z zeszłorocznego postu. ;)
Christmas time is over, however, my Chritmas tree will remain till 2nd February. That's why I decided to weave a small angel for it. It's a brother of the last year's one. ;)
Aniołka zgłaszam na wyzwanie Art-Piaskownicy. Skończyłam go już w zeszłym tygodniu, ale chciałam jeszcze przygotować instrukcję wykonania i opublikować ją razem z pracą. W tym celu porobiłam masę koślawych fotek, potem uznałam, że się nie nadają i zaczęłam rysować schemat, ale niestety się nie wyrobiłam z czasem. Udostępnię go, jak skończę, na razie wrzucam co bardziej udane zdjęcia z procesu twórczego, bo szkoda, żeby się zmarnowały. :)
The angel is my contribution for Art-Piaskownica's challenge. I finished it last week, but I also wanted to prepare a tutorial and publish it together with the work. I've took a lot of poor-quality pictures while working, then I considered them unsuitable and started drawing a pattern. Unfortunately, I got run out of time. I will publish the pattern as soon as I finish it, now I'm just going to show you my best photos of work-in-progress. I just don't want them to be made in vain. :)
Christmas time is over, however, my Chritmas tree will remain till 2nd February. That's why I decided to weave a small angel for it. It's a brother of the last year's one. ;)
Aniołka zgłaszam na wyzwanie Art-Piaskownicy. Skończyłam go już w zeszłym tygodniu, ale chciałam jeszcze przygotować instrukcję wykonania i opublikować ją razem z pracą. W tym celu porobiłam masę koślawych fotek, potem uznałam, że się nie nadają i zaczęłam rysować schemat, ale niestety się nie wyrobiłam z czasem. Udostępnię go, jak skończę, na razie wrzucam co bardziej udane zdjęcia z procesu twórczego, bo szkoda, żeby się zmarnowały. :)
The angel is my contribution for Art-Piaskownica's challenge. I finished it last week, but I also wanted to prepare a tutorial and publish it together with the work. I've took a lot of poor-quality pictures while working, then I considered them unsuitable and started drawing a pattern. Unfortunately, I got run out of time. I will publish the pattern as soon as I finish it, now I'm just going to show you my best photos of work-in-progress. I just don't want them to be made in vain. :)
![]() |
| To lubię najbardziej ;) / This is my favourite one ;) |
piątek, 30 grudnia 2016
Kosmiczne postanowienia noworoczne / New Year Space Resolutions
Zbliża się Nowy Rok, pora na małe podsumowanie.
New Year is coming, it's time to sum up a few matters.
W lipcu, zmotywowana wyzwaniem Teresy, uroczyście ogłosiłam walkę z UFOkami. Niestety, zgłoszonego do wyzwania obrazka nie udało mi się ukończyć na czas. Niemniej, Tereso, ogromnie dziękuję Ci za zorganizowanie wyzwania. Gdyby nie Twój pomysł, kanwa nadal leżałaby gdzieś w pudle. Poniżej prezentuję dwa zdjęcia - jedno (znane już) z lipca, drugie to stan sprzed tygodnia. Postęp może wydawać się niewielki, ale dla mnie to osobisty sukces. W ciągu pół roku zdziałałam więcej, niż przez kilka lat. Liczę na to, że w roku 2017 będę mogła zaprezentować gotowe dzieło. :)
In July, I announced solemnly a fight with UFOs, motivated with Teresa's challenge. Unfortunately, I failed to finish my contribution on time. However, I would like to thank you, Teresa, for organising the challenge. Had it not been your idea, the canvas would be still lying in the box. There are two photos below - the first was made in July (it's already known), the second one - a week ago. The progress may seem to be small, but for me it's a personal success. I've done more for six months than for many years. I hope I'll be able to present a finished piece in 2017. :)
W czasie wakacji zyskałam jeszcze dodatkową motywację. Gdy skończyłam wyszywać jelonka z obrazka, poszłam na spacer. I właśnie na tym spacerze zobaczyłam jelonka na niebie. :)
I gained another piece of motivation during summer holidays. After I finished embroidering the deer from the picture, I went for a walk. And during that walk I saw a deer in the sky. :)
Napiszę jeszcze o moim "kłębku nerwów". Jest bardziej poręczny niż kanwa, więc
praca nad nim idzie mi szybciej i przyjemniej. Dojechałam już do połowy
wzoru! A potem skończył mi się kordonek i musiałam zmobilizować się do
wyprawy do pasmanterii, co przy obecnej pogodzie nie jest łatwe. :P Ale w
końcu dałam radę, druga połowa serwetki już na warsztacie (gwoli informacji, szydełkuję model nr 5 z magazynu "Sabrina
Robótki" nr 4/2012).
Jak więc widać, moją listę postanowień noworocznych otwiera: ROZPRAWIĆ SIĘ Z UFO!
Well, It's easy to notice that my first New Year resolution is TO FINISH ALL THE UFOS!
Do siego roku!
Happy New Year!
sobota, 24 grudnia 2016
Wesołych Świąt! / Merry Christmas!
Na początek, przepraszam za brak znaku życia ode mnie przez prawie dwa miesiące. W ostatnim poście pisałam o masie obowiązków i jesiennej pogodzie. Cóż, ta ostatnia dopadła mnie wreszcie na dobre. Pierwszą połowę listopada spędziłam na L-4, a gdy już w końcu wróciłam "do świata żywych", okazało się, że obowiązki nie zniknęły, tylko w jakiś magiczny sposób zrobiło się ich WIĘCEJ. W tej sytuacji, niestety, rękodzieło i blog zeszły na dalszy plan.
First of all, I would like to apologize for my having given no sign of life for almost two months. I've written recently about a pile of duties and autumn weather. The latter one finally got me. I had spent the first half of November on sick leave and when I came back "to life", it came out that my duties didn't disappear. There were even MORE of them. So I had to push my handicraft and the blog into the background.
Tak, czy inaczej, udało mi się znaleźć chwilę, żeby stworzyć kartkę na wyzwanie Art-Piaskownicy. Bardzo chciałam wziąć w nim udział, bo to moja ulubiona paleta kolorów. :) Projekt kartki narodził mi się w głowie od razu, jednak czas na realizację miałam dopiero wczoraj wieczorem, gdy już wszystko posprzątałam. A potem powyciągałam wszystkie przydasie i chwilę później po porządku nie było śladu. ;)
Nevertheless, I found a moment to make a card for Art-Piaskownica challenge. I did wanted to take part in it, since the set of colours is my favourite one. I had the project immediately in my head, but I had to wait with the implementation till yesterday evening after I had tidied up everything. And then I took out all craft supplies and the mess appeared again. ;)
Pracę zgłaszam do wyzwania i obiecuję odezwać się jeszcze przed Nowym Rokiem. Radosnych i kreatywnych Świąt Bożego Narodzenia!
I submit my work for the challenge and promise to write something more before the New Year. Have a merry and creative Christmas!
niedziela, 30 października 2016
Moje miejsce pracy / My Workspace
Październik powitał mnie masą obowiązków, wśród których ciężko wyasygnować wolną chwilę na tworzenie. Dlatego też nie mogę się pochwalić w tym miesiącu żadnym ukończonym projektem. Dzisiaj, korzystając z długiego weekendu, postanowiłam przynajmniej opleść kaboszon, za który zabrałam się kilka tygodni temu. Przy okazji, prezentuję moje miejsce pracy w szarym świetle poranka (i żółtawym lampki). Mam taki niedobry zwyczaj "koralikowania" w łóżku. Niedobry, bo nie dość, że pozycja półleżąca nie służy mojemu kręgosłupowi, to jeszcze koraliki uwielbiają mi się rozsypywać i wpadać w różne zakamarki. Potem znajduję je w pościeli i na dywanie. Ale co zrobić, skoro biurko zawalone papierami, a na łóżeczku to i kocyk, i podusia, i miejsce na ciepłą herbatkę malinową (akurat dopadły mnie skutki jesiennej pogody). Cóż, będę dzisiaj w nocy księżniczką na ziarnku Toho. ;)
October greeted me with a pile of duties. It has been very hard for me to find a little time for crafting, that's why I can't show you any finished project this month. Today I decided to take advantage of a "long weekend" and to finish at least the cabochon bezel I started a few weeks ago. By the way, I present my workspace in the grey, morning light (and the yellow light of the lamp). I have a bad habit of beading in my bed. It's really bad, because my spine doesn't like half-lying position. Moreover, my beads often scatter and fall into different nooks. After that I find them in my bedding and on the carpet. But how can I help it when my desk is scattered with documents and there is a blanket in my bed, and a cushion, and some place for a mug with hot raspberry tea (I'm suffering from consequences of autumn weather at the moment). Well, I'm going to be a princess tonight. From the fairy-tale entitled "The Princess and the Bead". ;)
Zdjęcie zgłaszam do wyzwania Art-Piaskownicy.
The photo is my contribution for Art-Piaskownica's challenge.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































